Konno po plażach Jantaru

Szeroka, piaszczysta plaża, uznana za jedną z najpiękniejszych na polskim wybrzeżu, lasy liściasto-iglaste, morskie powietrze przesycone zapachem jodu i olejków eterycznych – to wszystko można znaleźć w Jantarze – małej wiosce rybackiej, położonej na pograniczu Żuław i Mierzei Wiślanej. W starożytności przebiegał tędy Szlak Bursztynowy, wiodący od Adriatyku, dalej na północ wzdłuż Morza Bałtyckiego. Również dziś morze wyrzuca wiele tej cennej żywicy; odbywają się tu nawet Mistrzostwa Świata w Poławianiu Bursztynu. Do Jantaru można przyjechać o każdej porze roku – miejsc noclegowych wystarczy dla każdego (szukaj tu: http://meteor-turystyka.pl/ noclegi / Jantar), liczne restauracje i knajpki zawsze oferują smaczne jedzenie, a i atrakcje są zróżnicowane w myśl zasady „dla każdego coś dobrego”.

My wybraliśmy jesień, gdy plaże nie są już przepełnione plażowiczami, lasy mienią się kolorowymi liśćmi, a morze ukazuje zmienne oblicze. W takiej scenerii warto wybrać się na przejażdżkę konną, w sumie czemu nie, tym bardziej że w miasteczku działa Grupa Buffalo Bill, która zaprasza na jazdy konne, naukę dla początkujących, rajdy konne, obozy jeździeckie, a nawet treningi skokowe, grę w polo czy kursy zawodowe. Hasłem przewodnim grupy jest „Dołącz do nas, nawet jeśli nie umiesz jeździć”, więc warto spróbować swych sił, a przeżycia i widoki na trasie wycieczki niezapomniane. Przez lasy, wzdłuż brzegu, po wodzie. Dla osób, które nigdy nie siedziały na koniu, oglądanie świata z perspektywy końskiego grzbietu jest niesamowite. Lekki dreszcz emocji, niepewność, czy sobie poradzimy, czasem duża adrenalina, ale przede wszystkim oderwanie od codzienności i dużo dobrej energii. Co więcej, wystarczy odrobina odwagi i możliwy jest nawet galop po plaży – szaleństwo, ale jakże pozytywne! Wystarczy się otworzyć na nowe wyzwania, zostawić za sobą blokady i lęki, przekroczyć ograniczenia, odkryć żyłkę jeźdźca (a może kowboja;) i dać się ponieść przygodzie. A może stanie się to naszą nową pasją, kto wie?

Responses:

  1. Taka przejażdżka konna wczesną jesienią brzegiem morza to najlepsze co wspominam z pobytu nad morzem, każdemu kto nie boi się zwierząt gorąco polecam skorzystać z takiej opcji

  2. Zastanawiam się czy nie zorganizować dla mojej dziewczyny takiej sesji zdjęciowej. Uwielbia konie, a przejażdżka w takiej scenerii byłaby na pewno niesamowita. Może i ja zdecydowałbym się wsiąść na grzbiet rumaka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>